Odszkodowania łowieckie i rolnicze

Jak uzyskać pełne odszkodowanie za szkody w uprawach? Co zrobić, gdy zwierzyna zniszczy uprawy?

Szybki kontakt

    Paweł Pokorski

    radca prawny

    Na przestrzeni lat brałem udział w setkach postępowań w sporach z ubezpieczycielem, gdzie moi klienci otrzymywali należne im świadczenie.

    Ostateczne szacowanie szkody – kluczowy etap sporu

    W sprawach o naprawienie szkody samo wykazanie, że doszło do naruszenia prawa lub niewykonania bądź nienależytego wykonania zobowiązania, co do zasady nie wystarcza do uzyskania odszkodowania. Konieczne jest również wykazanie szkody, związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem a powstałym uszczerbkiem oraz – co do zasady – jej wysokości.

    W praktyce właśnie określenie rozmiaru szkody bywa jednym z najbardziej wymagających elementów sporu. Dotyczy to zwłaszcza spraw gospodarczych, w których szkoda może obejmować zarówno rzeczywiste zmniejszenie majątku, jak i utracone korzyści, a jej wysokość wymaga przeprowadzenia analizy finansowej, ekonomicznej lub opinii biegłego.

    Określenie „ostateczne szacowanie szkody” należy przy tym traktować jako pojęcie praktyczne, a nie jako odrębną instytucję prawa cywilnego czy formalny etap postępowania sądowego. Chodzi o moment, w którym strona dysponuje możliwie kompletnym i weryfikowalnym wyliczeniem uszczerbku, odpowiadającym zarówno podstawie prawnej roszczenia, jak i zgromadzonemu materiałowi dowodowemu.

    Ostateczne szacowanie szkody – kluczowy etap sporu

    Punkt wyjścia – art. 361 k.c.

    Podstawowe znaczenie dla ustalenia zakresu odpowiedzialności odszkodowawczej ma art. 361 k.c.

    Zgodnie z art. 361 § 1 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego wynikła szkoda. Z kolei art. 361 § 2 k.c. stanowi, że w granicach normalnego związku przyczynowego naprawienie szkody obejmuje – w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy – zarówno straty, które poszkodowany poniósł, jak i korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby szkody mu nie wyrządzono.

    Oznacza to, że prawidłowe wyliczenie odszkodowania powinno być poprzedzone odpowiedzią na trzy podstawowe pytania:

    1. czy doszło do szkody,
    2. czy pozostaje ona w normalnym związku przyczynowym ze zdarzeniem, za które odpowiada pozwany,
    3. jaki jest jej rzeczywisty rozmiar.

    Dopiero odpowiedź na te pytania pozwala określić wysokość należnego odszkodowania.

    Sama wysokość szkody nie wystarczy

    W procesie odszkodowawczym nie wystarczy przedstawić atrakcyjnego ekonomicznie lub matematycznie poprawnego wyliczenia. Kalkulacja musi odnosić się do prawnie relewantnej szkody.

    Możliwe jest bowiem przedstawienie bardzo szczegółowego zestawienia kosztów, które nie pozostają w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem szkodzącym. Podobnie prognoza utraconych przychodów może być matematycznie spójna, ale opierać się na założeniach, których nie da się dostatecznie uzasadnić materiałem dowodowym.

    Dlatego ostateczne szacowanie szkody powinno być przeprowadzone dopiero po ustaleniu podstaw odpowiedzialności i zakresu szkody podlegającej naprawieniu.

    Kto powinien wykazać wysokość szkody?

    Zasadnicze znaczenie ma tutaj art. 6 k.c., zgodnie z którym ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne.

    W postępowaniu cywilnym odpowiada temu art. 232 k.p.c., zgodnie z którym strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne.

    W praktyce oznacza to, że powód dochodzący odszkodowania powinien co do zasady przedstawić materiał pozwalający ustalić zarówno fakt poniesienia szkody, jak i jej rozmiar.

    Nie oznacza to jednak, że wysokość szkody musi zawsze wynikać z jednego dokumentu. Może być ustalana na podstawie całokształtu materiału dowodowego – w tym dokumentów księgowych, umów, faktur, danych rynkowych, zestawień finansowych, zeznań świadków czy opinii biegłego.

    Co w sytuacji, gdy dokładne wyliczenie szkody jest niemożliwe?

    W tym zakresie istotne znaczenie ma art. 322 k.p.c.

    Jeżeli w sprawie o naprawienie szkody sąd uzna, że ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe, nader utrudnione albo oczywiście niecelowe, może zasądzić odpowiednią sumę według swojej oceny, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy.

    Przepis ten nie oznacza jednak, że brak dokładnego wyliczenia szkody automatycznie prowadzi do jej oszacowania przez sąd. Zastosowanie art. 322 k.p.c. należy do oceny sądu i nie tworzy po jego stronie obowiązku „szacowania” szkody w każdej sprawie, w której powód nie przedstawił precyzyjnej kalkulacji.

    Sąd Najwyższy wskazuje, że art. 322 k.p.c. łagodzi skutki niesprostania przez poszkodowanego ciężarowi ścisłego wykazania wysokości szkody, ale decyzja o jego zastosowaniu – zarówno pozytywna, jak i negatywna – wymaga rozważenia wszystkich okoliczności sprawy i odpowiedniego uzasadnienia. Takie stanowisko zostało wyrażone m.in. w wyroku SN z 14 lutego 2007 r., II CSK 423/06.

    Co istotne, art. 322 k.p.c. nie zwalnia strony z obowiązku wykazania samego faktu powstania szkody ani podstaw odpowiedzialności pozwanego. Przepis może znaleźć zastosowanie przede wszystkim wtedy, gdy szkoda została wykazana co do zasady, natomiast ścisłe ustalenie jej wysokości okazuje się niemożliwe lub nader utrudnione.

    Nie można zatem traktować art. 322 k.p.c. jako zastępstwa dla prawidłowego postępowania dowodowego. Powód powinien dążyć do możliwie dokładnego wykazania wysokości szkody, nawet jeżeli ostatecznie sąd uzna, że zachodzą przesłanki do zastosowania tego przepisu.

    Strata rzeczywista i utracone korzyści

    W praktyce konieczne jest rozróżnienie dwóch podstawowych postaci szkody:

    • damnum emergens – rzeczywista strata polegająca na zmniejszeniu aktywów lub zwiększeniu obciążeń majątkowych poszkodowanego, o ile pozostaje w normalnym związku przyczynowym ze zdarzeniem szkodzącym;
    • lucrum cessans – utracone korzyści, a więc korzyści, które poszkodowany mógłby osiągnąć, gdyby szkody mu nie wyrządzono.

    Obie postacie szkody mieszczą się w zakresie art. 361 § 2 k.c., o ile pozostają w normalnym związku przyczynowym ze zdarzeniem szkodzącym.

    Szczególnej ostrożności wymaga jednak dochodzenie utraconych korzyści. Nie każda możliwość uzyskania przyszłego przychodu stanowi bowiem prawnie relewantne lucrum cessans.

    Utracone korzyści a szkoda ewentualna

    W przypadku lucrum cessans konieczne jest ustalenie, jak kształtowałby się majątek poszkodowanego w hipotetycznym przebiegu zdarzeń, gdyby nie doszło do zdarzenia szkodzącego.

    Nie chodzi zatem o wykazanie, że określona korzyść była jedynie możliwa. Konieczne jest wykazanie – na podstawie konkretnych okoliczności sprawy – że korzyść zostałaby osiągnięta w normalnym toku wydarzeń.

    Sąd Najwyższy wskazywał, że przy ustalaniu utraconych korzyści należy badać hipotetyczny przebieg zdarzeń oraz prawdopodobieństwo osiągnięcia korzyści. W wyroku z 27 sierpnia 2021 r., I CSKP 161/21, SN oceniał m.in. realne prawdopodobieństwo uzyskania korzyści przy uwzględnieniu rzeczywistych możliwości poszkodowanego, a nie wyłącznie teoretycznych założeń.

    Podobnie w wyroku z 11 kwietnia 2014 r., I CSK 291/13, wskazano, że odpowiedzialność za utracone korzyści opiera się na tych samych zasadach co odpowiedzialność za szkodę rzeczywistą, a kompensacji mogą podlegać tylko takie korzyści, które poszkodowany otrzymałby w normalnym toku wydarzeń, gdyby nie wystąpiło zdarzenie szkodzące. Stanowisko to zostało następnie przywołane przez SN m.in. w sprawie IV CSK 611/18.

    W praktyce oznacza to, że przy wyliczaniu utraconych korzyści nie powinno się opierać kalkulacji wyłącznie na optymistycznych prognozach. Znacznie większe znaczenie mogą mieć dane dotyczące rzeczywistej działalności poszkodowanego, zawarte umowy, historia sprzedaży, wcześniejsze wyniki finansowe, realne możliwości produkcyjne czy istniejący popyt.

    Szczególnie istotne jest zatem odróżnienie utraconej korzyści od utraty samej szansy na jej uzyskanie. Jeżeli materiał dowodowy pozwala jedynie stwierdzić, że poszkodowany miał możliwość osiągnięcia określonego przysporzenia, bez dostatecznych podstaw do przyjęcia, że rzeczywiście by je osiągnął, może to przemawiać za zakwalifikowaniem takiej sytuacji jako szkody ewentualnej, a nie lucrum cessans.

    Dokumentacja – fundament wyliczenia szkody

    Ostateczne szacowanie szkody powinno być oparte na możliwie pełnym materiale źródłowym.

    W zależności od charakteru sprawy znaczenie mogą mieć w szczególności:

    • umowy i aneksy,
    • faktury i rachunki,
    • dokumentacja księgowa,
    • zestawienia przychodów i kosztów,
    • wyciągi bankowe,
    • dokumentacja techniczna,
    • kosztorysy,
    • dane dotyczące cen rynkowych,
    • dokumentacja dotycząca sprzedaży,
    • korespondencja handlowa,
    • dokumenty dotyczące zamówień i kontraktów,
    • dane dotyczące wcześniejszych wyników przedsiębiorstwa.

    Im bardziej skomplikowana jest szkoda, tym większe znaczenie ma możliwość prześledzenia całego sposobu jej wyliczenia – od danych źródłowych, przez przyjęte założenia, aż po końcową kwotę.

    W przypadku lucrum cessans szczególnego znaczenia nabierają dane pozwalające odtworzyć najbardziej prawdopodobny przebieg zdarzeń, który nastąpiłby, gdyby szkoda nie została wyrządzona. Sąd Najwyższy zwracał uwagę, że przy takiej ocenie znaczenie może mieć nie tylko zachowanie poszkodowanego przed zdarzeniem szkodzącym, lecz także jego zachowanie po tym zdarzeniu.

    Rola biegłego

    W sprawach wymagających wiadomości specjalnych sąd może posłużyć się opinią biegłego.

    Biegły może być szczególnie istotny przy ustalaniu:

    • wartości rynkowej rzeczy,
    • kosztów odtworzenia lub naprawy,
    • wysokości utraconych przychodów,
    • zasadności określonych kosztów,
    • wartości przedsiębiorstwa lub jego składników,
    • skutków ekonomicznych określonego zdarzenia.

    Opinia biegłego nie zastępuje jednak obowiązku strony w zakresie przedstawienia podstawy faktycznej roszczenia i dowodów. Biegły dostarcza sądowi wiadomości specjalnych, natomiast ostateczna ocena prawna i rozstrzygnięcie należą do sądu.

    Co istotne, samo sporządzenie matematycznej kalkulacji przez biegłego nie przesądza jeszcze o wysokości szkody. Sąd powinien ocenić opinię w zestawieniu z całym materiałem dowodowym. W wyroku z 17 lutego 2009 r., I PK 160/08, Sąd Najwyższy wskazał, że oparcie się na matematycznych wyliczeniach biegłego nie wyklucza zastosowania art. 322 k.p.c., jeżeli po wszechstronnej ocenie materiału dowodowego zachodzą ku temu przesłanki.

    Dlatego nawet najlepsza opinia biegłego nie naprawi braku podstawowych danych dotyczących zdarzenia, szkody czy związku przyczynowego.

    Moment wyceny – art. 363 § 2 k.c.

    Istotnym elementem prawidłowego wyliczenia odszkodowania jest określenie właściwego momentu, według którego należy ustalić ceny.

    Zgodnie z art. 363 § 2 k.c., jeżeli naprawienie szkody ma nastąpić w pieniądzu, wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania.

    Jest to ustawowa zasada, a nie reguła absolutna. Ten sam przepis przewiduje wyjątek: jeżeli szczególne okoliczności wymagają przyjęcia za podstawę cen istniejących w innej chwili, możliwe jest odejście od podstawowej reguły.

    W praktyce oznacza to, że przyjmowanie wcześniejszej lub innej daty wyceny wymaga wskazania okoliczności, które uzasadniają takie rozwiązanie. Nie powinno być ono wynikiem wyłącznie wygody stron albo przyjęcia daty najbardziej korzystnej dla jednej z nich.

    Sąd Najwyższy w swoim orzecznictwie odnosił zasadę z art. 363 § 2 k.c. do sytuacji, w których wysokość odszkodowania jest ustalana z uwzględnieniem aktualnych cen, podkreślając znaczenie chwili ustalenia odszkodowania. W orzeczeniu I CSK 685/15 analizowano m.in. ustalenie wartości według stanu z wcześniejszej daty i cen aktualnych na moment właściwy dla ustalenia odszkodowania.

    Warto również pamiętać o rozróżnieniu pomiędzy rozmiarem szkody a wysokością odszkodowania. Nie są to pojęcia tożsame. W określonych sprawach rozmiar uszczerbku może wymagać ustalenia według stanu istniejącego w określonej chwili, natomiast jego pieniężna wycena może podlegać regułom wynikającym z art. 363 § 2 k.c.

    Moment wyceny może mieć szczególne znaczenie w okresach znacznych zmian cen, inflacji lub dużych wahań wartości określonych składników majątku.

    Ostateczna kwota roszczenia a granice procesu

    Ostateczne wyliczenie szkody powinno również uwzględniać procesowy zakres dochodzonego roszczenia.

    Nie zawsze bowiem możliwe jest swobodne zwiększenie lub zmiana żądania na każdym etapie postępowania. Dopuszczalność modyfikacji roszczenia oraz przedstawiania nowych twierdzeń i dowodów podlega regułom postępowania cywilnego.

    Z tego względu możliwie dokładne określenie szkody już na etapie przygotowywania pozwu ma znaczenie nie tylko ekonomiczne, ale również procesowe.

    W szczególności kalkulacja powinna być przygotowana w taki sposób, aby możliwe było ustalenie podstawy każdej istotnej pozycji roszczenia i powiązanie jej z konkretnymi faktami oraz dowodami.

    Korzyści uzyskane przez poszkodowanego i ograniczenie szkody

    Przy końcowym wyliczeniu należy uwzględnić również okoliczności, które mogą wpływać na rzeczywisty rozmiar uszczerbku.

    Nie można bowiem abstrahować od świadczeń, oszczędności kosztów czy innych korzyści pozostających w związku ze zdarzeniem, jeżeli zgodnie z właściwymi zasadami prawa powinny one wpływać na wysokość należnego odszkodowania.

    Podobnie znaczenie może mieć zachowanie samego poszkodowanego po wystąpieniu zdarzenia szkodzącego, w szczególności podjęcie lub zaniechanie działań zmierzających do ograniczenia rozmiaru szkody.

    Dlatego ostateczna kalkulacja nie powinna być prostym zestawieniem wszystkich kosztów poniesionych przez poszkodowanego.

    Odszkodowanie a wzbogacenie poszkodowanego

    Funkcją odszkodowania jest kompensacja szkody, a nie stworzenie po stronie poszkodowanego nieuzasadnionego przysporzenia.

    Przy ustalaniu wysokości należnego świadczenia konieczne jest zatem uwzględnienie wszystkich elementów mających wpływ na rzeczywisty rozmiar uszczerbku. Dotyczy to zarówno poniesionych strat, jak i – w odpowiednich przypadkach – uzyskanych korzyści lub zaoszczędzonych wydatków.

    Nie oznacza to jednak, że każda korzyść uzyskana przez poszkodowanego w związku ze zdarzeniem powinna automatycznie pomniejszać odszkodowanie. Zawsze konieczne jest ustalenie, czy istnieje odpowiedni związek pomiędzy daną korzyścią a zdarzeniem szkodzącym oraz czy jej uwzględnienie znajduje podstawę w zasadach odpowiedzialności odszkodowawczej właściwych dla danej sprawy.

    VAT, podatki i wartość księgowa

    W sprawach gospodarczych szczególnej uwagi wymagają kwestie podatkowe.

    Nie można przyjmować automatycznej zasady, że odszkodowanie zawsze powinno być ustalane w kwocie brutto albo zawsze w kwocie netto. Wpływ VAT czy innych obciążeń podatkowych na wysokość szkody zależy od charakteru konkretnego roszczenia oraz sytuacji podatkowej poszkodowanego.

    Podobnie wartość księgowa składnika majątku nie musi odpowiadać jego wartości ekonomicznej ani wysokości szkody.

    Dotyczy to również amortyzacji. Sam fakt dokonania określonych odpisów amortyzacyjnych nie przesądza jeszcze o wysokości uszczerbku podlegającego naprawieniu. W każdym przypadku konieczne jest odniesienie się do rzeczywistego charakteru szkody.

    Najczęstsze błędy przy szacowaniu szkody

    Do najczęściej spotykanych problemów należą:

    1. utożsamianie kosztu z wysokością szkody;
    2. pomijanie związku przyczynowego pomiędzy poszczególnymi pozycjami kalkulacji a zdarzeniem szkodzącym;
    3. traktowanie każdej potencjalnej korzyści jako utraconego zysku;
    4. opieranie lucrum cessans wyłącznie na hipotetycznych prognozach;
    5. nieuwzględnianie danych historycznych i rzeczywistych wyników działalności;
    6. mechaniczne przyjmowanie wartości księgowej jako wartości szkody;
    7. pomijanie zmian cen i właściwego momentu wyceny;
    8. traktowanie art. 322 k.p.c. jako zwolnienia z obowiązku udowodnienia szkody;
    9. pozostawienie kluczowych założeń kalkulacji bez odpowiedniej dokumentacji;
    10. nieuwzględnienie procesowych konsekwencji późniejszej zmiany wysokości dochodzonego roszczenia.

    Każdy z tych błędów może prowadzić do sytuacji, w której nawet co do zasady zasadne roszczenie nie zostanie uwzględnione w żądanej wysokości.

    Znaczenie procesowe ostatecznego oszacowania szkody

    Ostateczne wyliczenie szkody ma zatem znaczenie nie tylko ekonomiczne.

    Pozwala ono określić zakres roszczenia, przygotować odpowiedni materiał dowodowy, zweryfikować potrzebę powołania biegłego oraz ocenić ryzyko związane z poszczególnymi elementami kalkulacji.

    Ma to szczególne znaczenie w sprawach, w których wysokość szkody jest kwestionowana przez drugą stronę. Każda pozycja powinna wówczas mieć możliwą do odtworzenia podstawę faktyczną i prawną.

    Dobrze przygotowana kalkulacja powinna pozwalać odpowiedzieć na trzy pytania:

    • co stanowi szkodę,
    • dlaczego pozostaje ona w związku ze zdarzeniem, za które odpowiada pozwany,
    • dlaczego jej wartość została określona właśnie w takiej wysokości.

    Podsumowanie

    Ostateczne oszacowanie szkody jest jednym z najważniejszych elementów przygotowania roszczenia odszkodowawczego.

    Nie jest ono formalnym etapem postępowania sądowego, lecz praktycznym procesem prowadzącym do możliwie precyzyjnego określenia rozmiaru uszczerbku i wysokości dochodzonego odszkodowania.

    Prawidłowa kalkulacja powinna uwzględniać nie tylko rzeczywiście poniesione straty, lecz także – jeżeli zostały odpowiednio wykazane – utracone korzyści. Jednocześnie należy zachować wyraźną granicę pomiędzy lucrum cessans a samą utratą szansy na uzyskanie korzyści.

    Szczególnego znaczenia nabierają również zasady rozkładu ciężaru dowodu, możliwość zastosowania art. 322 k.p.c. oraz właściwe określenie momentu wyceny na podstawie art. 363 § 2 k.c.

    W konsekwencji dobra kalkulacja szkody powinna być jednocześnie ekonomicznie uzasadniona, prawnie kwalifikowalna, dowodowo weryfikowalna i procesowo możliwa do obrony.

    To właśnie połączenie tych elementów decyduje o tym, czy wyliczenie szkody będzie jedynie szacunkiem przedstawionym przez stronę, czy też stanie się rzeczywistym i przekonującym elementem argumentacji procesowej.

    Zapraszam do kontaktu,

    Paweł Pokorski
    radca prawny

    📞  tel.: +48 505 691 234

    ✉️  kancelaria@pokorskiodszkodowania.pl

    Zdjęcie: Mihajlo Sivč z Unsplash

    ***

    Odszkodowania łowieckie – najważniejsze informacje dla właścicieli gruntów i rolników

    Odszkodowania łowieckie – jak uzyskać odszkodowanie, gdy dzika zwierzyna zniszczyła Twoje uprawy?

    Dzika zwierzyna może wyrządzać szkody na gruntach rolnych – zniszczenia upraw, utrata plonów czy uszkodzenie płodów rolnych – tym samym  powodując straty dla właścicieli nieruchomości oraz producentów rolnych.

    W takich sytuacjach poszkodowanym przysługuje prawo dochodzenia odszkodowania łowieckiego.

    W niniejszym artykule wyjaśniamy, czym jest szkoda łowiecka, kto ponosi odpowiedzialność za jej naprawienie oraz jak wygląda procedura uzyskania rekompensaty [Czytaj dalej…]

    Przewijanie do góry